Wirtualna mapa samochodowa Polski

site
Aniołowie teledyski..:)

Temat: Yahoo - Zapowiedź
Tytuł gry: Test Drive: Unlimited
Wydawca światowy: ATARI
Wydawca w Polsce: CD Projekt
Tryby gry: Single Player, Multiplayer
Data wydania: marzec 2007

Seria Test Drive dla fanów gier wyścigowych na komputery osobiste to na pewno pozycja kultowa. Pierwsza część pochodzi z roku 1987 i została wydana przez nieistniejącą już firmę Accolade. Niestety ostatnie odsłony cyklu nie przynosiły sukcesu i w końcu seria pomimo swej dawnej świetności odeszła w zapomnienie wśród graczy. Nadzieja na odzyskanie dawnego statusu seria otrzymała niedawno za sprawą zaawansowanego toku produkcji Test Drive: Unlimited.

Jest to zupełna nowość wśród wyścigów na PC i powinna zapoczątkować nowy gatunek MMORG (Massively-Multiplayer Online Racing Game). Będzie prawie w całości przeznaczona do rozgrywki sieciowej, Wersja na Xboxa 360, która od niedawna jest dostępna w sklepach tylko potwierdza te słowa.

Tytuł gry Unlimited nie znalazł się przypadkiem. Głównym celem twórców, jaki postawili przed sobą do osiągnięcia była swoboda bez żadnych granic. Gracze będą się ścigać na Hawajskiej wyspie, Ohau, która istnieje także w rzeczywistości. Był to dodatkowy problem dla grafików by przenieść na ekran monitora prawdziwe terytorium. Szczegółowość nie ogranicza się tu do ogólnej rysy terenu, tylko do każdego zakrętu, każdego domku. Efekt tej wielomiesięcznej pracy jest niesamowity i robi wrażenie. Do dyspozycji mamy 1000 mil dróg, na, których rozgrywane będą wszystkie wyścigi.

Grafika dorównuje czasom, w której przyszło jej wyjść. Krótko mówiąc jest olśniewająca. Szczegółowość samochodów powala. Przeniesiono je z dbałością o najmniejszy fabryczny detal. W bocznych migaczach widać małe żaróweczki. Obijające się w karoserii otoczenie oraz słońce mogą nas doprowadzić do ślepoty, o co zadba doskonały efekt HDR. Wnętrza samochodów również będą oszałamiać dbałością o detale. Roślinność wokół toru nie będzie ustępowała takim grom jak Oblivion czy Far Cry. Gdy tylko będziesz chciał będziesz mógł ścigać zamiast wyścigu stanąć sobie na klifie i podziwiać zachód słońca. Małe i złożone bit mapy będą się składały na korony drzew, co w oddaleniu będzie wyglądało niezwykle realistycznie. Trawa będzie falowała pod wpływem wiatru. Smaku oprawie graficznej dodają też takie smaczki jak rozmycie podczas szybkiej jazdy czy odbicia w asfalcie.

Test Drive nie istniałby bez samochodów. Będzie ich ponad sto modeli. Pojeździmy autami takich popularnych firm jak Alfa Romeo, Ford, Ferrari, Lamborghini i Volkswagen. Pojeździmy też zupełnie egzotycznymi markami takimi jak Wiesmann, Saleen czy Koenigsegg. Autorzy zadbaliby zostały oddane z wielką dbałością. I tak tez jest. Motorów jest dużo mniej, lecz też zadbano by zostały przeniesione na ekran monitora z odpowiednią szczegółowością. Są to między innymi Kawasaki, Honda, Ducati, Aprilla oraz Triumph. Jak widać będzie czym zapełniać swój wirtualny garaż. Jak wiadomo żadna gra samochodowa bez możliwości grzebania w silniku czy też pracowania nad karoserią nie mogłaby istnieć. Tuning silnika nie pozostawi nam wielkiego wyboru gdyż będzie on ograniczony do pewnych firm, które zapewnią tubing całkowity silnika. Większe pole do popisu będziemy mieć na płaszczyźnie wizualnej. Oprócz rzeczy tak prozaicznych jak zmiana koloru czy vinila dostaniemy opcję zmiany wnętrza naszego cuda. Zmienić będziemy mogli takie rzeczy jak siedzenia, kierownice czy lusterka. Jak widać twórcy pozostawili fanom duże pole do popisu.

Jeśli chodzi o naszego kierowcę to będziemy mogli go dowolnie wręcz modyfikować. Ubrania będą oczywiście firmowane przez rzeczywistych producentów danego elementu odzieży lub obuwia. Twórcy zadali sobie dużo trudu by uzyskać licencję takich firm jak Marc Ecko czy Diesel. Mała rzecz a cieszy.

Co do modelu jazdy nie wiemy nic na pewno. Według twórców ma łączyć realizm z grywalnością. Z doświadczenia wiemy, że takie próby nie zawsze się udawały. Podobno wchodzenie w zakręt na ręcznym z prędkością 200 km/h zakończy się na bandzie a nie jak np. w NFS: Carbon dalszą jazdą. Tak samo jak w wymienionym tytule nie uświadczymy jakiegokolwiek modelu zniszczeń, co trochę rozczarowuje, ale z technicznego punktu widzenia niemożliwe (licencje).

Jak więc widać tytuł może sporo namieszać w świecie gier wyścigowych na PC a także gier Online. Do premiery zostało już niewiele czasu i nie zanosi się na żadne obsunięcia (chyba, że ze strony polskiego wydawcy). Osobiście Test Drive : Unlimited jest moim prywatnym faworytem wśród zapowiedzianych gier wyścigowych. Mogę więc tylko powiedzieć „do zobaczenia na Oahu” tutajpoczkategori
Źródło: tduteam.fora.pl/a/a,33.html



Temat: Burnout Paradise: The Ultimate Box
[Burnout Paradise: The Ultimate Box ( PC )]



Criterion Studios ( producent )
Electronic Arts Inc. ( wydawca )
Electronic Arts Polska ( dystrybutor PL )
wyścigi ( samochodowe )
03 lutego 2009 ( światowa data premiery )
06 lutego 2009 ( data wydania w Polsce )
PC zobacz na: 360PS3
tryb gry: single / multiplayer nośnik: 1 DVD
tryb multiplayer: Internet / wspólny ekran liczba graczy: 1-8
wymagania wiekowe: brak ograniczeń cena w dniu premiery: 139,90 zł

wymagania sprzętowe: Core 2 Duo 2.8 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 256 MB (GeForce 7800 lub lepsza), 4 GB HDD, Windows XP SP2/Vista (ja mam Windows 7 i tez smiga bez oporow)

Pierwsza w historii gra z serii Burnout, przeznaczona nie tylko dla konsol, ale także dla komputerów PC. Są to bardzo dynamiczne wyścigi samochodowe i motocyklowe z wyjątkowo widowiskowymi kraksami.

Burnout Paradise to następna część ekstremalnie popularnych wyścigów samochodowych, udostępniona początkowo posiadaczom konsol nowej generacji (PlayStation 3 i Xbox 360), a potem użytkownikom PeCetów. Developerzy postanowili odświeżyć nieco opatrzony model zabawy przy użyciu nigdzie nie stosowanej wcześniej technologii. Przede wszystkim rozbudowano pozbawiony skryptów system fizyczny, działający teraz na wszystkie trójwymiarowe obiekty. Ponadto zwiększono liczbę podatnych na uszkodzenia fragmentów wirtualnych pojazdów do blisko stu. Przy odrobinie determinacji można więc np. z nadwozia coupe zrobić kabriolet lub przeciąć samochód w pół.

Rozgrywkę umiejscowiono na sporych rozmiarów obszarze Paradise City – fikcyjnej metropolii, obejmującej swoim zasięgiem m.in. wyspę z lotniskiem, zatokę z drapaczami chmur i wolne od zabudowań wzgórza. Nasze zadanie polega przede wszystkim na widowiskowej jeździe, połączonej z obowiązkowym łamaniem przepisów drogowych. Ścigać się możemy z ponad trzydziestoma różnymi rywalami, a wraz z postępami uzyskujemy dostęp do nowych czterokołowców. Wśród tych ostatnich figurują modele nielicencjonowane, ale wzorowane chociażby na amerykańskich muscle carach w stylu Forda Mustanga czy europejskich bolidach a la Ferrari Enzo. Podczas wyścigów mamy sporą dowolność w jeździe, więc wskazane jest np. wynajdowanie skrótów. Rzecz jasna mnóstwo frajdy dostarcza zabawa z udziałem wielu użytkowników, toczona za pośrednictwem Internetu.

Wersja pecetowa gry Burnout Paradise: The Ultimate Box została wyposażona we wszystkie dodatki, które posiadacze konsol musieli pobierać za pośrednictwem Xbox Live i PlayStation Network. Są tu więc motocykle, wyścigi nocne itd.

kilka screenow:






na koniec od siebie:
swietna gierka, powalajaca grafika i efekty. Dosc duza mapa, dobra fizyka jazdy i przede wszystkim super grywalnosc! Na ogol samochodowki zaczynaja mnie meczyc w 1/3 gry, a tutaj spotkala mnie niespodzianka . Do tego jeszcze jazda motorkami.
Ogolem? Warto
Źródło: spider.podworko.net/hajt-arena/viewtopic.php?t=2467


Temat: Przelot na niskim poziomie
Mam tego serdecznie dosyć. Nie po to się męczyłem przez długi czas, aby zostać papierem toaletowym. Stworzyłem tą trasę dla odpowiedniego celu, nauki latania gdzie GPS miał stać się mało użyteczny. Tu miała zacząć się nauka orientacji, wyliczania szybkości i czasu względem odległości. W zamian za tą trasę, zostałem pomówiony na różne sposoby, a zamysł mojego celu został wyrzucone do kosza. A przecież przez tyle czasu nie było żadnego zlotu. Wreszcie jak znalazłem dobre rozwiązanie, to wyszło – dawaj i spadaj stąd.

Rozliczenie.

1) „Primo popraw ortografie, w regulaminie masz potrzebne linki” – Proszę sobie wpisać do słowniczka: wierzy i wieży. Co wychodzi? Nic. Brak błędów. Przyznaje, że obecnie orłem z polskiego nie jestem, ale dlaczego moderator zwraca mi w ten sposób uwagę, sam popełniając błędy. Jeden błąd i taka pokazówka? A moderatorowi zabrakło kropki i ten brak polskich znaczeń. Cóż za oszczędność, a w regulaminie wyraźna prośba.
2) „Podawanie w % paliwa jest dosc niedokladne, proponuje podawac w litrach / kg.” – A niby dlaczego, przecież w FS wpisujemy ilość paliwa jak chcemy, a po drugie, to są różne Cessny. To ot taka przyczepka, tak na zaś, aby zdołować.
3) „Mylisz pojęcia. To co podales to jest wysokosc, Poziom lotu jest wyrazany za pomoca nie wiecej niz 5 znakow pisarskich z wykorzystaniem liter. np. F320 = 32000ft.” – Ja nie mylę pojęć. Jest to plan przelotu wraz z opisem, a nie plan lotu do wklepania. Napisałem na poziomie 4000 ft, a nie na wysokości i każdy wie o co chodzi. Plan lotu, tak w skrócie wygląda trochę inaczej.

From EPNT To EPNL
Alt L040; Speed 115 kias
JAB; Dolny Kubin; Ruzomberok; LZTT; Stara Lubovna; Piwniczna; Nowy Sącz

4) „Kazdy porzadny GPS ma taka funkcje.” – Jedynie w tym punkcie się zgodzę, ale czemu znów tak na pokaz. Wszystko wygląda jako pokazówka, czyżby brak szacunku dla innych? Pokaz dominowania?
5) „Jasne” – Oczywiście chodzi o vatsim. Niby to dlaczego ma być tylko i wyłącznie vatsim? Przecież trasa jest trudna, a tu na dodatek dodatkowe stresy. No i czemu było zadane tylko jedno pytanie na temat vatsim, czyżby wszyscy wszystko wiedzieli na ten temat? A może coś ich odstrasza i nie mają chęci na taką formę przelotu.
6) „Dlaczego nie ? jw. Kazdy porzadny atlas samochodowy posiada wspolrzedne.” – Totalna bzdura. Oczywiście są tak dokładne atlasy samochodowe, ale można je zaliczyć jako dodatk do samochodowego GPS-u. Do tego są drogie i lepiej odczekać, dołożyć i kupić mapy VFR, nawet te już nieaktualne.
7) „No i bedzie na luzie. Lot bedzie wykonywany w przestrzeni klasy G wiec kontro nie ma prawa nam prawic kazan, a utrzymywanie kontaktu z kontrola wyglada jedynie tak ze tylko jeden samolot sie zglasza i mowi np. "SP-ABC <komunikat> plus 7" czyli tylko on ma transponder Charlie, a reszta na stby coby nie stworzyc CA na ekranie kontrolera.” – I znów nasuwa się pytanie, czy aby na pewno? Czy padły pytania na temat instalacji i ustawień FSINN 1.2? Dosłownie wszyscy sobie już zainstalowali i ustawili jak należy?
„A komunikacja na TeamSpeak nadal bedzie nas obowiazywac.” – To jak? Dwa kanały? Czy aby wszyscy wiedzą o co chodzi? Nie! Wszyscy już wszystko wiedzą, więc po co pytać. Nie wydaje się komuś, że taka sytuacja powinna zastanawiać, iż coś jest jednak nie tak?

To, że ktoś jest niedouczony, to nie znaczy zaraz, że jest głąbem. A w takim świetle jestem przedstawiany. Głąb do potęgi entej. Tylko że ten głąb pisze językiem zarozumiałym dla wszystkich. Jak komuś coś tłumaczę, staram się zrobić to w jak najbardziej zrozumiały sposób, w jak najprostszy, aby każdy zrozumiał o co w tym wszystkim chodzi. Ale widocznie kogoś taki sposób bardzo uraża. Jestem wprost zamęczany przez moderatora głupimi docinkami, pokazówkami i próbami poniżania. Kompletny brak współpracy z jego strony, wręcz chciałby abym się wyniósł. No i stało się, co się stało. Dlatego proszę nie używać mojego planu lotu do innych celów niż opisałem. Dość tego mętliku i ciągłych zmian, które prowadzą tylko do zniechęceń naszych fanów wirtualnego latania. Rządzenie na forum nie polega na atakach, narzucaniu i poniżaniu, ale na przypilnowaniu pewnego ładu, udzielaniu pomocy i wymianie doświadczeń. A przy tym, trzeba robić to z gracją i wyczuciem. A nie – nie wiesz, nie pisz - to jak u licha mam się dowiedzieć!
I jeszcze jedno. --Paragraf 4 punkt 20. Co to jest?! Ależ można sobie teraz interpretować, a i błąd znalazłem. Ach jak łatwo komuś błędy wytykać, zaczyna mi się niebezpiecznie podobać takie wytykanie.
Na sam koniec dodam, że nie mam najmniejszego zamiaru polemizować, czy drążyć i ciągnąć ten temat z kimkolwiek.

Teraz prywatnie, ale publicznie. Janku, chciałeś abym na starym forum na pewien czas został moderatorem. Z pewnym oporem, ale się zgodziłem. Czasu minęło już zbyt wiele, a ja dalej tam widnieje jako moderator, czego sobie nie życzę. Ostatnio ktoś wpakował tam pornografię. Nie wiem co to była za pornografia, normalna czy dziecięca, ponieważ bez zaglądania w tamtejsze adresy od razu skasowałem. Stare forum jest martwe, więc czemu mam za coś takiego odpowiadać. Proszę mnie natychmiast usunąć z funkcji moderatora z tamtego forum, ponieważ ja sobie po prostu nie życzę być odpowiedzialnym za coś takiego.
Źródło: wirtualnyaeroklub.fora.pl/a/a,140.html



All right reserved.
©